Szafa wnękowa pod sam sufit. Dlaczego warto zabudować ścianę od podłogi do stropu

Gotowa szafa z marketu ma zwykle 200 albo 236 centymetrów wysokości. W bloku na Antoniuku czy Dziesięcinach sufit jest na wysokości około 250–260 cm, w nowym budownictwie często wyżej. Nad szafą zostaje więc pas wolnego miejsca, na którym lądują pudła, walizki i kurz. Zabudowa do samego sufitu rozwiązuje ten problem i daje sporo dodatkowej przestrzeni.
Ile zyskujesz
Weźmy ścianę o szerokości 240 cm. Szafa wyższa o 30 centymetrów to dodatkowa półka na całej długości, czyli mniej więcej tyle, ile mieści duża walizka, kilka kartonów z sezonowymi ubraniami i pościel dla gości. Takie górne schowki dobrze sprawdzają się na rzeczy, po które sięga się raz albo dwa razy w roku.
Jest też drugi zysk, mniej oczywisty. Szafa dochodząca do sufitu nie wygląda jak mebel postawiony pod ścianą. Wygląda jak sama ściana. Fronty bez uchwytów albo z wąskimi, pionowymi uchwytami jeszcze ten efekt wzmacniają. W jednej z moich realizacji w przedpokoju czarne, matowe fronty od podłogi do sufitu sprawiły, że wąski korytarz zaczął wyglądać na przemyślany, a nie na przejście między pokojami.
Krzywy sufit to norma, nie wyjątek
W praktyce prawie żaden sufit nie jest równy. Różnica kilku, a w starszych blokach nawet kilkunastu milimetrów na długości ściany zdarza się bardzo często. Dlatego szafy pod sufit nie robi się „na wcisk”. Korpusy są nieco niższe od najniższego punktu sufitu, a szczelinę zakrywa blenda, czyli pasek płyty docinany na miejscu do kształtu stropu. Z daleka nie widać żadnej przerwy.
Tak samo z bokami. Jeśli szafa wchodzi we wnękę między dwiema ścianami, zostawia się kilka centymetrów zapasu z każdej strony i dopasowuje blendy boczne podczas montażu. Dzięki temu drzwi otwierają się swobodnie i nie ocierają o ścianę.
Głębokość i wnętrze
Standardowa głębokość szafy na ubrania na wieszakach to około 60 cm. Mniej się nie opłaca, bo wieszak z marynarką ma szerokość około 50 cm i przy płytszej szafie ubrania ocierają się o drzwi. Jeśli miejsca jest mało, na przykład w wąskim korytarzu, można zrobić szafę o głębokości 40–45 cm, ale wtedy zamiast drążka wzdłużnego montuje się drążki wysuwane prostopadle do frontu albo same półki i szuflady.
Wnętrze planuję pod konkretne rzeczy. Długie płaszcze potrzebują około 150–160 cm wysokości, koszule i marynarki około 100 cm, więc w jednej sekcji mieszczą się dwa drążki jeden nad drugim. Swetry i T-shirty wygodniej trzymać w szufladach niż na półkach, bo nie trzeba przekopywać się przez stos.
Jak dostać się na górę
Najczęstsze pytanie klientów brzmi: a jak ja tam sięgnę? Do górnych schowków na rzeczy sezonowe wystarczy mała drabinka albo stołek. Jeśli na górze ma wisieć coś, czego używasz częściej, można zamontować opuszczany drążek, czyli pantograf. Pociągasz za uchwyt i drążek z ubraniami zjeżdża na wysokość rąk.
Co sprawdzić przed zamówieniem
- Gdzie są gniazdka, włączniki i czujniki, które szafa zasłoni. Czasem warto je przenieść przed montażem.
- Czy na ścianie albo w suficie nie biegną rury lub przewody, bo w szafie trzeba będzie je ominąć albo przewidzieć do nich dostęp.
- Czy listwa przypodłogowa zostaje. Najlepiej, żeby szafa stała na posadzce bez listwy, wtedy przylega do ściany.
- Czy w pomieszczeniu jest klimatyzator albo kratka wentylacyjna, których nie wolno zabudować.
Pomiar szafy pod sufit robię dopiero wtedy, gdy ściany są wykończone, a podłoga położona. Kilka milimetrów tynku albo grubsza wykładzina potrafią zmienić wymiary na tyle, że gotowy mebel nie wejdzie we wnękę.